Adwent to okres około czterech tygodni poprzedzający uroczystość Bożego Narodzenia. Rozpoczyna się zawsze w niedzielę, która wypada między 27 listopada a 3 grudnia, i kończy się 24 grudnia wieczorem, wraz z rozpoczęciem Wigilii. W zależności od roku Adwent może trwać od 22 do 28 dni. Choć potocznie mówimy o "czterech tygodniach Adwentu", warto wiedzieć, że Kościół dzieli ten okres na dwie odrębne części, różniące się charakterem i tematyką liturgiczną. Ten podział jest mniej znany wśród wiernych, ale zrozumienie go pozwala głębiej przeżyć czas adwentowy. Pierwsza część Adwentu trwa od pierwszej niedzieli do 16 grudnia włącznie. Druga część obejmuje dni od 17 do 24 grudnia. Każda z tych części ma inny cel i koncentruje się na innych aspektach oczekiwania.
Może to być zaskoczeniem, ale pierwsza część Adwentu wcale nie koncentruje się na Bożym Narodzeniu. Jej głównym tematem jest paruzja, czyli powtórne przyjście Chrystusa na końcu czasów. W pierwszych tygodniach Adwentu liturgia kieruje naszą uwagę ku przyszłości. Czytania mszalne mówią o dniu ostatecznym, o sądzie, o potrzebie czuwania i gotowości. Słyszymy wezwania do nawrócenia, do prostowania ścieżek naszego życia, do przygotowania się na spotkanie z Panem. Ta perspektywa eschatologiczna, czyli dotycząca rzeczy ostatecznych, może wydawać się dziwna w kontekście zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Ma jednak głęboki sens teologiczny. Kościół przypomina nam, że Chrystus, który raz przyszedł na świat jako dziecko w Betlejem, przyjdzie ponownie w chwale na końcu czasów. Adwent jest więc oczekiwaniem nie tylko na wspomnienie historycznego wydarzenia, ale na rzeczywiste spotkanie z żywym Bogiem. Postaciami dominującymi w pierwszej części Adwentu są prorok Izajasz oraz Jan Chrzciciel. Izajasz, żyjący w VIII wieku przed Chrystusem, jest nazywany "Ewangelistą Starego Testamentu" ze względu na niezwykłą precyzję swoich mesjańskich proroctw. To właśnie jego teksty najczęściej słyszymy w liturgii adwentowej - zapowiedzi o Emmanuelu, o różdżce z pnia Jessego, o Słudze Pańskim. Izajasz maluje obraz świata przemienionego przez przyjście Mesjasza, świata gdzie "wilk zamieszka wraz z barankiem" i gdzie narody "przekują miecze na lemiesze". Jan Chrzciciel natomiast to ostatni z proroków Starego Testamentu, który jako jedyny mógł wskazać palcem na Mesjasza i powiedzieć: "Oto On". Jan wzywał do nawrócenia i przygotowania drogi Panu. Jego głos rozbrzmiewał na pustyni, cytując właśnie słowa Izajasza: "Prostujcie drogę Pańską". W liturgii adwentowej Jan Chrzciciel pojawia się jako wzór człowieka czuwającego i przygotowanego, który całe swoje życie podporządkował misji zapowiadania Tego, który miał przyjść.
Od 17 grudnia charakter Adwentu zmienia się wyraźnie. Liturgia koncentruje się teraz bezpośrednio na wydarzeniach poprzedzających narodzenie Jezusa. Czytania przybliżają nam historię zwiastowania, nawiedzenia Elżbiety przez Maryję, wątpliwości Józefa i innych wydarzeń znanych z Ewangelii. Główną postacią drugiej części Adwentu jest Maryja. To Jej "tak" wypowiedziane aniołowi Gabrielowi umożliwiło Wcielenie. Liturgia kontempluje Jej wiarę, posłuszeństwo i otwarcie na Boże działanie. Maryja staje się wzorem dla każdego, kto chce przygotować swoje serce na przyjęcie Chrystusa. Ten ostatni tydzień Adwentu ma szczególnie intensywny charakter. Każdy dzień posiada własne czytania przybliżające wydarzenia bezpośrednio poprzedzające narodzenie Jezusa. 17 grudnia wspomina genealogię Jezusa - Jego zakorzenienie w historii narodu wybranego, w rodzie Dawida. Kolejne dni przybliżają zapowiedzi prorockie, zwiastowanie Zachariaszowi, zwiastowanie Maryi, nawiedzenie, narodzenie Jana Chrzciciela oraz wątpliwości Józefa. W tym okresie odprawiane są również szczególne antyfony, zwane antyfonami "O" od pierwszej litery każdej z nich. Śpiewane są podczas Nieszporów od 17 do 23 grudnia i wzywają Mesjasza różnymi tytułami: O Mądrości, O Adonai, O Korzeniu Jessego, O Kluczu Dawida, O Wschodzie, O Królu narodów, O Emmanuelu. Każdy z tych tytułów ukazuje inny aspekt osoby i misji Chrystusa. Te dni stanowią duchową drogę do Betlejem. Każdego dnia jesteśmy bliżej celu, każdego dnia napięcie oczekiwania rośnie. Dla osób, które chcą głęboko przeżyć Adwent, uczestnictwo w codziennej Mszy Świętej w tym ostatnim tygodniu jest szczególnie wartościowe. 23 grudnia wieczorem lub 24 grudnia rano odprawiana jest ostatnia Msza adwentowa. Potem następuje cisza oczekiwania, którą przerwie dopiero Msza Święta Pasterska w noc Bożego Narodzenia.
Pierwsza niedziela Adwentu to początek nowego roku liturgicznego. Jest to więc swoisty "Nowy Rok" w kalendarzu Kościoła, co czyni ją szczególnie ważną. Tematem tej niedzieli jest czuwanie i oczekiwanie na przyjście Pana. Ewangelia mówi o potrzebie gotowości, o tym, że nie znamy dnia ani godziny przyjścia Syna Człowieczego. Jezus wzywa uczniów do czujności, porównując sytuację do sługi oczekującego powrotu pana. Na wieńcu adwentowym zapala się pierwszą świecę, zwaną świecą nadziei lub świecą proroctwa. Symbolizuje ona światło nadziei, które zapala się w ciemności świata oczekującego na Zbawiciela. To światło jest jeszcze słabe - tylko jedna świeca płonie - ale już rozjaśnia mrok. Kolor liturgiczny to fiolet, symbolizujący pokutę i przygotowanie. Kapłan w fioletowych szatach przewodniczy liturgii, z której znika hymn "Chwała na wysokości Bogu" - powróci dopiero w Boże Narodzenie.
Druga niedziela Adwentu wprowadza postać Jana Chrzciciela. Ewangelia przedstawia go jako głos wołający na pustyni, wzywający do prostowania ścieżek dla Pana. Jan głosi chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów i zapowiada przyjście kogoś potężniejszego od siebie. Tematem tej niedzieli jest nawrócenie. Adwent to czas, gdy powinniśmy szczerze przyjrzeć się swojemu życiu i zapytać, co wymaga naprawy. Jakie "krzywe drogi" trzeba wyprostować? Jakie "góry pychy" zrównać? Jakie "doliny" słabości wypełnić? Druga świeca na wieńcu adwentowym nazywana jest świecą pokoju. Przypomina o pokoju, który przyniesie Chrystus - pokoju między Bogiem a ludźmi, ale też pokoju między ludźmi nawzajem. Ten pokój zaczyna się od nawrócenia serca.
Trzecia niedziela Adwentu wyróżnia się spośród pozostałych. Nazywana jest Niedzielą Gaudete od pierwszego słowa antyfony na wejście: "Gaudete in Domino semper" - "Radujcie się zawsze w Panu". To niedziela radości pośrodku pokutnego okresu. Fioletowy kolor ustępuje miejsca różowemu - kapłan może założyć szaty w tym kolorze, a na wieńcu adwentowym zapala się różową świecę. Ta zmiana sygnalizuje, że połowa drogi do Bożego Narodzenia już za nami i zbliża się czas radości. Ewangelia trzeciej niedzieli kontynuuje temat Jana Chrzciciela, ale w tonie bardziej radosnym. Ludzie pytają Jana, co mają czynić, aby przygotować się na przyjście Mesjasza. Jan udziela konkretnych wskazówek - dzielić się z potrzebującymi, nie oszukiwać, nie nadużywać władzy. Trzecia świeca, różowa, nazywana jest świecą radości. Jej kolor przełamuje powagę fioletowych świec i zapowiada nadchodzącą radość Bożego Narodzenia.
Czwarta niedziela Adwentu to ostatni etap przygotowań. Zawsze wypada w tygodniu bezpośrednio poprzedzającym Boże Narodzenie, czasem nawet w Wigilię (gdy 24 grudnia przypada w niedzielę). Centralną postacią tej niedzieli jest Maryja. Ewangelia opowiada o zwiastowaniu lub o nawiedzeniu Elżbiety. Kontemplujemy wiarę Maryi, która uwierzyła słowom anioła i zgodziła się zostać Matką Zbawiciela. Czwarta świeca na wieńcu adwentowym nazywana jest świecą miłości. Symbolizuje miłość Boga, który tak umiłował świat, że zesłał swojego Syna. Teraz wszystkie cztery świece płoną razem, a ich połączone światło zapowiada bliskie już przyjście Światłości świata. Atmosfera czwartej niedzieli jest pełna oczekiwania. Przygotowania do świąt nabierają tempa, ale liturgia przypomina, że najważniejsze przygotowanie dokonuje się w sercu.
Znajomość podziału Adwentu na dwie części ma praktyczne znaczenie dla przeżywania tego okresu. W pierwszej części warto skupić się na refleksji nad własnym życiem, na nawróceniu i sakramencie pokuty. To czas na uporządkowanie relacji z Bogiem i bliźnimi. Drugą część Adwentu można poświęcić bardziej bezpośredniemu przygotowaniu do świąt - nie tylko praktycznemu, ale przede wszystkim duchowemu. To czas na medytację nad tajemnicą Wcielenia, na rozważanie fragmentów Ewangelii mówiących o narodzeniu Jezusa, na budowanie atmosfery świętego oczekiwania. Taki świadomy podział pozwala uniknąć pułapki, w którą łatwo wpaść - traktowania całego Adwentu jako gorączkowego przygotowania do świąt w sensie praktycznym, z pominięciem wymiaru duchowego.